W jaki sposób sprawić, by mediacje gospodarcze stały się w Polsce popularne?

Obecnie w Polsce mediacje i arbitraż są w sprawach gospodarczych stosowane w bardzo wąskim zakresie. Liczne organizacje pozarządowe i firmy prywatne oferujące usługi mediacyjne, ale jednak alternatywne metody rozwiązywania sporów wciąż nie spełniają w naszym kraju takiej roli, jak np. w Stanach Zjednoczonych czy przy rozwiązywaniu sporów międzynarodowych.

Składa się na to wiele przyczyn, a w szczególności brak wiarygodnej i powszechnie dostępnej informacji o instytucjach udzielających pozasądowej pomocy w rozwiązywaniu sporów oraz bariera psychologiczna – nie tylko brak skłonności do kompromisu, ale także przekonanie, że tylko sądownictwo państwowe jest gwarantem uzyskania sprawiedliwego rozstrzygnięcia.

Biorąc pod uwagę zwiększającą się ilość spraw gospodarczych kierowanych na drogę sądową, należy zgodzić się z poglądem, że upowszechnienie mediacji mogłoby mieć dobry wpływ na odciążenie polskiego sądownictwa. Szersze stosowanie alternatywnych metod rozwiązywania sporów w Polsce powinno mieć pozytywny wpływ zarówno na funkcjonowanie polskiego wymiaru sprawiedliwości, jak i na ułatwienie obrotu gospodarczego. Wśród korzyści płynących ze stosowania mediacji wymienić można: szybkość postępowania, poufność, możliwość prowadzenia mediacji przez specjalistów z dziedzin, których dotyczy spór, z reguły niższe koszty postępowania.

Dzięki wpływowi uczestników mediacji na ostateczne rozstrzygnięcie mediacja pozwala zachować dobre relacje między stronami, co jest szczególnie istotne w przypadku stałych kontaktów handlowych między przedsiębiorcami. Upowszechnienie mediacji miałoby też pozytywny wpływ na funkcjonowanie sądownictwa, które będzie się zajmować jedynie rzeczywiście spornymi przypadkami, a nie sprawami nie budzącymi wątpliwości.

Sposoby upowszechnienia mediacji gospodarczych są podzielone między zwolenników stosowania „metod twardych”, tj. zmian prawnych wymuszających lub sprzyjających stosowaniu mediacji, i pozaprawnych „metod miękkich”, tj. edukacji i promocji pozasądowych metod rozwiązywania sporów.

Uważam jednak, że to nie brak wystarczających podstaw prawnych jest główną przeszkodą dla rozwoju mediacji w Polsce. Głównym problemem są bariery informacyjne i mentalne, których przezwyciężanie wymaga długofalowych działań edukacyjnych i informacyjnych wśród przedsiębiorców oraz przedstawicieli zawodów prawniczych.

Finansowanie mediacji gospodarczych z budżetu państwa ze względu na pogłębiające się trudności finansowe polskiego wymiaru sprawiedliwości powinno być niemożliwe. Wskazuje się, że mediacje powinny być finansowane przede wszystkim przez strony, którym najbardziej zależy na znalezieniu kompromisowego rozwiązania sporu. Drugim źródłem finansowania mediacji mogłyby być instytucje, przy których mediatorzy działają, reprezentujące środowiska zainteresowane prowadzeniem mediacji, np. izby gospodarcze czy organizacje przedsiębiorców.

Mediacja nie powinna być stosowana do spraw rozpatrywanych przez sądy w trybie uproszczonym. Dotyczy to przede wszystkim spraw o zapłatę, w których nie ma konfliktu prawnego, sytuacja faktyczna jest jednoznaczna i wola stron dla określenia dłużnika i wierzytelności nie ma znaczenia. Mediacje są dobrym sposobem rozwiązania bardziej skomplikowanych sporów, zwłaszcza między partnerami, którzy stale ze sobą współpracują.

Choć w Polsce istnieją już pewne doświadczenia jeżeli chodzi o mediacje w sprawach pracowniczych, rodzinnych czy karnych, to mediacje w sprawach gospodarczych nie były do tej pory popularne i dlatego ciężko jest ocenić, czy istnieje w Polsce wystarczająca infrastruktura do ich prowadzenia. Oprócz doświadczenia, mediator powinien mieć pewne wrodzone predyspozycje osobiste (otwartość, uczciwość, bezstronność) oraz nabyte umiejętności, takie jak komunikatywność i znajomość technik negocjacyjnych. Pojawiają się duże rozbieżności w kwestii, czy mediator powinien mieć wyższe wykształcenie prawnicze. Z jednej strony, że byłoby to gwarancją dobrej znajomości przepisów prawa, a umożliwienie młodym prawnikom udziału w postępowaniach mediacyjnych mogłoby stać się istotnym elementem praktycznej nauki zawodu. Równocześnie wskazuje się także, że przy prowadzeniu mediacji decyzję o rozstrzygnięciu powinny podjąć strony i dlatego kluczowe znaczenie mają umiejętności komunikacyjne i negocjacyjne mediatora, a niekoniecznie jego wiedza prawnicza.

Czy możliwe jest występowanie mediatora jako świadka w postępowaniu sądowym dotyczącym prowadzonej przez niego sprawy?

Nieco odosobniony jest pogląd, że za zgodą obydwu stron należy to uznać za dopuszczalne ze względu na dobro sprawy. Dominuje jednak stanowisko, zgodnie z którym powołanie mediatora w charakterze świadka byłoby sprzeczne z podstawowymi zasadami mediacji: bezstronnością mediatora i poufnością postępowania mediacyjnego. Na tym tle pojawia się także opinia, że mediator powinien mieć w ograniczonym zakresie prawo do tajemnicy zawodowej, np. jeżeli chodzi o obowiązek składania informacji o podejrzeniach transakcji nielegalnych.

Szersze stosowanie mediacji w sprawach gospodarczych będzie korzystne zarówno dla polskich przedsiębiorców, jak i sądownictwa. Równocześnie jednak trzeba mieć świadomość, że upowszechnienie mediacji nie rozwiąże wszystkich problemów polskiego wymiaru sprawiedliwości. Aby sprawiedliwość w Polsce była rzeczywiście „ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej”, jak głosi napis na warszawskich sądach, konieczne są duże nakłady finansowe i poważne zmiany systemowe, których popularyzacja mediacji powinna być tylko częścią.

Milena Bodych